Kota-noc

…rano, we dnie, w nocy…
niecodzienne wyjątki z życia kota antykwarycznego

…rano, we dnie, w nocy…
Written by analog
kwiecień 2, 2008 @ 10:39 pm
Napisane w Dante, Metafizyka, Życie codzienne
Tagged with Dante, foto, fotografia, książki, literatura, Metafizyka, polowanie, straż, Wrocław, życie
Subscribe to comments with RSS.
| Mimimbla w kot Dante | |
| Hoko w psycho-kot | |
| makowski w senni-kot historyczno-typ… | |
| iwona w strażni-kot polskości ziem… | |
| analog w senni-kot historyczno-typ… |
Blog na WordPress.com. — Journalist theme by Lucian E. Marin
wymowne to spojrzenie;)
nie zadrzala Ci reka – brawo!!
pajeczaki
kwiecień 6, 2008 at 8:38 pm
no zabija wzrokiem, bo chwile wczesniej walnalem fleszem ;o)
( )
reka?
papierosy i parapet nie zadrzauy ;o)
aparat lezau na parapecie, a obiektyw byl oparty o fajki, ktore tam juz zostauy
analog
kwiecień 7, 2008 at 9:23 am
on tam zostaje na noc? to takie nieludzkie! kto ma go glaskac do snu?
kretowisko
kwiecień 7, 2008 at 11:24 pm
on nie zostaje
on tam mieszka
to jest kot antyk-wariat
a guaska go Lechon albo inny Tuwim
;o)
analog
kwiecień 8, 2008 at 8:36 am
kot antyk wariat
))
pajeczaki
kwiecień 11, 2008 at 2:11 pm