niecodzienne wyjątki z życia kota antykwarycznego
Written by analog
wrzesień 30, 2009 @ 10:36 am
Napisane w Bawimy się!, Metafizyka, Życie codzienne
Tagged with kotki, potomstwo, rude koty do wzięcia
Subscribe to comments with RSS.

| analog w kot na jawie | |
| iwona w kot na jawie | |
| analog w kot na jawie | |
| readeatslip w poran-kot | |
| joe w kot na jawie |
Blog na WordPress.com. — Motyw Journalist od Lucian E. Marin





no, wiedziałem! wiedziałem, że od tej Nałuki — to Dziewio Rództwo tylko i Ruja i PO…
makowski
wrzesień 30, 2009 at 10:47 am
nie samą literaturą kot żyje
analog
wrzesień 30, 2009 at 11:02 am
Haha! Dante naczytał się Starowicza. I przeszedł z teorii na praktykę
zemfiroczka
wrzesień 30, 2009 at 11:13 am
piekne :] gdybym nie miala uczulenia, wzielabym oba. a tak… zapewniam jeszcze tylko godna starosc mojemu obecnemu Kotu (zreszta bardzo podobny do Dantego) i musze sie z kotami pozegnac
pajeczaki
wrzesień 30, 2009 at 2:58 pm
a wspolczesna medycyna nie radzi sobie z takimi przypadkami? (wiem pytanie bez sensu)
analog
wrzesień 30, 2009 at 3:05 pm
radzi, dlatego biore co tam trzeba i nie ‘zdycham’
ale to troche bez sensu :/ i kazdy lekarz Ci powie, ze najlepiej jest usunac zrodlo uczulenia.
a ciekawe, ze u mnie to sie ujawnilo niedawno, bo wczesniej nie mialam.
pajeczaki
wrzesień 30, 2009 at 4:13 pm
A to ja się jednoczę w bólu. Kot w realu równa się dolegliwości różne. Dlatego podglądam na obrazku i czekam na koty hipoalergiczne
A Dante po cichaczu zmajstrował nowe po-KOT-lenie rudzielców!
Mimimbla
wrzesień 30, 2009 at 4:58 pm
piękne
Pod kolor mojej Pumy, znaczy – Nepala
joe
wrzesień 30, 2009 at 5:43 pm
Na tym ostatnim obrazku, to Dante chyba zamordował kotkę i ciągnie trupa za ucho, nie?
Hoko
październik 2, 2009 at 10:01 am
na zadnym z tych obrazkow nie ma Dantego
analog
październik 2, 2009 at 10:03 am
ano… znaczy Dante poligamista… ale skoro ta ruda zamordowana, to już w normie…
Hoko
październik 12, 2009 at 12:35 pm
zaraz… to kotki były? to nie zrozumiałem pytania…
znaczy te kotki…
znaczy tych dwóch kotków… o
Hoko
październik 12, 2009 at 12:37 pm
zreszta
kotkow tez juz nie ma (=w sklepie)
analog
październik 2, 2009 at 10:03 am
Znaczy – gdzieś się już zadomowili? Eeee, szkoda, bo już miałam w busika wskakiwać
zemfiroczka
październik 2, 2009 at 4:55 pm
tak to wyglada
drani nie widac, kartki tez
analog
październik 2, 2009 at 5:56 pm
Komuś wpadły w oko – najwyraźniej
zemfiroczka
październik 3, 2009 at 1:44 am